Ten blues
Ten blues
Przychodzi do mnie co dzień,
Ten blues
Waruje przy mnie jak cień.
Kiedy budzę się o świcie,
On mi mówi – „Cześć!”
Podaje mi okrycie
I gotów w świat ze mną biec.
Gdy z długiej drogi wracam
On już mnie wita przy drzwiach
I razem ze mną leczy kaca
I w głos się śmieje tak jak ja.
……………………….
I jak tu żyć bez blusa,
Jak nie pogubić się w tej mgle?
Ten blues to bratnia dusza
I przy nim wszystko znów ma sens.
Postarajcie się o bluesa
Jeśli smutno wam i źle!